Kredyty frankowe – aktualny stan orzecznictwa i dlaczego warto działać teraz
Orzecznictwo dotyczące kredytów frankowych jest dziś mocno ustabilizowane – zarówno przed TSUE jak i w sądach polskich. Sądy konsekwentnie uznają klauzule przeliczeniowe oparte na tabelach bankowych za niedozwolone, a umowy zawierające takie postanowienia za nieważne. Dzięki temu frankowicze mogą podejmować decyzje o dochodzeniu swoich roszczeń w oparciu o jasne, przewidywalne zasady.
Bezpieczeństwo kredytobiorców – brak ryzyka ponoszenia kosztów pozwu z banku
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdził (C-746/24), że konsument nie może ponosić kosztów sporu z bankiem, nawet jeśli przegra sprawę, o ile działał w celu ochrony swoich praw. W praktyce oznacza to brak realnego ryzyka „odwetowych” pozwów banków oraz pełną ochronę konsumenta.
Teoria dwóch kondykcji – pełny zwrot świadczeń
Obecnie powszechnie stosowana jest teoria dwóch kondykcji, która zapewnia kredytobiorcom możliwość dochodzenia pełnego zwrotu rat, prowizji i opłat. Sąd nie może z urzędu kompensować roszczeń – każda strona rozlicza się osobno. Bank powinien być obciążany odsetkami za opóźnienie w zwrocie nienależnych świadczeń.
Sprawy trwają krócej niż kiedyś
Dobrze ugruntowana linia orzecznicza skróciła czas procesów – wiele spraw kończy się w 8–14 miesięcy. To ogromna różnica w porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat. W pewnym sensie decyzja o odczekaniu ze skierowaniem sprawy do sądu okazała się dla frankowiczów korzystna.
Spłacony kredyt też można odzyskać
Nawet po całkowitej spłacie kredytu frankowicz może dochodzić zwrotu nadpłaty. Sądy potwierdzają, że spłacenie kredytu nie zamyka drogi do roszczeń, a konsument może odzyskać całość nienależnie pobranych świadczeń.
Nadchodzi ustawa frankowa – nie warto zwlekać
Rząd pracuje nad tzw. ustawą frankową, która w obecnej formie może ograniczyć wysokość możliwych do odzyskania kwot. To dodatkowy powód, by nie odkładać sprawy – obecne przepisy i orzecznictwo są zdecydowanie najkorzystniejsze w historii.
