5

Kto odpowiada za doręczenie listu „ekonomicznego”?

Przeszukując portale aukcyjne w polowaniu na najkorzystniejszą ofertę na stosunkowo tani produkt, zwykle dobieramy równie niedrogą opcję dostawy. Nie wybieramy kuriera, pomijamy listy rejestrowane (tzw. polecone) szukając czegoś w dolnych rejonach tabeli. W większości przypadków najtańszy jest list ekonomiczny, czyli przesyłka nierejestrowana, bez możliwości jej śledzenia. Co jeśli w opisie aukcji znajdujemy informację od sprzedawcy: „Towar wysyłany przesyłką nierejestrowaną nadajemy na odpowiedzialność kupującego”. Czy takie zastrzeżenie jest prawnie skuteczne?

 

Zastrzeżenie brzmi poważnie i nawet wydaje się, że ma sens. No bo skoro sprzedawca oferuje inne, bezpieczniejsze opcje dostawy towaru – to jedynie od kupującego zależy na co się zdecyduje. Może więc podjąć ryzyko i wybrać przesyłkę najtańszą, za której ewentualne zaginięcie sprzedawca wyłącza swoją odpowiedzialność. Niby wszystko jest w porządku, ale czy jest to zgodne z prawem?

 

Przepisy prawne

Odpowiedź znajdziemy w kodeksie cywilnym, w art. 548 § 3:

Jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu. Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego. Postanowienia mniej korzystne dla kupującego są nieważne.

 

Uważny czytelnik dostrzeże w treści powyższego, że problem jest rozwiązany jedynie częściowo. Odpowiedzialność za przesyłkę ponosi sprzedawca – aż do chwili wydania towaru kupującemu. Chyba, że sprzedawca nie miał wpływu na wybór dostawy, którego dokonał kupujący. Wtedy sprzedawca odpowiada tylko do chwili wydania towaru przewoźnikowi. Pozostaje więc do rozważenia kwestia:

czy zaoferowanie przez sprzedawcę konsumentowi kilku opcji dostawy, włącznie z najtańszą przesyłką nierejestrowaną oznacza, że sprzedawca miał czy też może nie miał wpływu na wybór konsumenta?

Sformułowanie problemu jak wyżej brzmi „groźnie” i pachnie sporem prawniczym. Na szczęście interpretacja przepisu art. 548 § 3 k.c. prezentowana w doktrynie i wywodząca się z zasad prawa unijnego jest jasna: Sprzedawca dając konsumentowi możliwość wyboru dostawy spośród przedstawionych przez siebie opcji zachowuje wpływ na wybór dokonywany przez konsumenta. Innymi słowy – sprzedawca byłby pozbawiony wpływu na wybór konsumenta jedynie wówczas, gdyby konsument wybrał sposób dostawy nie wskazany przez sklep. Jeśli jednak sprzedawca zaproponował określone opcje, a konsument wybrał jedną z nich – wpływ sprzedawcy na wybór konsumenta został zachowany.

 

Wnioski

Wynika z tego, że sprzedawca ponosi odpowiedzialność za przesyłkę do chwili dostarczenia jej do rąk konsumenta. Dla każdej opcji dostawy, nie wyłączając listu ekonomicznego. Zapis o rzekomym „wyłączeniu odpowiedzialności” jest więc z mocy prawa nieważny (patrz ostatnie zdanie art. 548 § 3 k.c.), a sprzedawca umieszczając go w opisie aukcji naraża się na karę finansową do 10% rocznego obrotu nakładaną przez Prezesa UOKiK.

 

Ze swej strony autor artykułu dodaje, że jemu również zdarza się korzystać z wysyłki listem ekonomicznym przy zakupie „drobnicy” na portalach aukcyjnych. Przydarzyło się autorowi tylko raz, że przesyłka taka została zagubiona. Sprzedawca próbował wyłączyć swoją odpowiedzialność wskazując na pisemne “zastrzeżenie” w opisie aukcji. Wystarczyło grzecznie wskazać mu przepis kodeksowy wraz ze wzmianką o ewentualnym postępowaniu przed UOKiK. Zaowocowało to właściwą reakcją i ponowną wysyłką towaru. Tym razem skutecznie doręczoną.

2

Czy można zwrócić rzecz używaną?

Czy konsument może w ustawowym terminie 14 dni od dostarczenia rzeczy odstąpić od zawartej na odległość umowy sprzedaży, jeśli tej rzeczy używał? Czy sprzedawca może obciążyć konsumenta za zmniejszenie wartości rzeczy, która była używana? Czy możliwość sprawdzenia przez konsumenta charakteru i funkcjonowania rzeczy zakupionej przez Internet różni się od sposobu, w jaki robi się to w sklepie stacjonarnym?

 

Trochę historii

Zacznijmy od małej uwagi o charakterze historycznym. Zanim weszła w życie w grudniu 2014 r. ustawa o prawach konsumenta funkcjonowało w obiegu prawnym pojęcie „zwykłego zarządu”. Odnosiło się ono w szczególny sposób do uprawnień przysługujących konsumentowi w razie zwrotu konsumenckiego. Było to pojęcie nieprecyzyjne i pochodziło z innych ustaw, stąd konieczne było doprecyzowanie jego znaczenia w prawie konsumenckim. Zajęło się tym orzecznictwo, a przede wszystkim pojęcie doprecyzowano w treści różnych decyzji Prezesa UOKiK. W rezultacie dopuszczalna zmiana w zakresie zwykłego zarządu oznaczała tyle, że konsumentowi wolno było np. otworzyć opakowanie, zweryfikować stan produktu, sprawdzić czy nie ma wad itd.

 

Nowe przepisy

W nowej ustawie znajduje się przepis, który przynajmniej w założeniu miał być w przeciwieństwie do „zwykłego zarządu” bardziej zrozumiały i jednoznaczny (art. 34 ust. 4 ustawy o prawach konsumenta):

4. Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy, chyba że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia od umowy zgodnie z wymaganiami art. 12 ust. 1 pkt 9.

Powstaje pytanie, czy sposób korzystania z rzeczy, który jest “konieczny do stwierdzenia jej charakteru, cech i funkcjonowania” jest dla każdego konsumenta wystarczająco jasnym pojęciem i nie budzi wątpliwości? Wydaje się, że jednak niekoniecznie.  Dlatego Komisja Europejska i nasz rodzimy UOKiK starają się wyjaśnić, o co chodziło ustawodawcy w tym przepisie, zanim zrobi to pojawiające się dopiero orzecznictwo. W wytycznych KE oraz poradniku wydanym przez UOKiK możemy znaleźć tezę, że w celu stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania towarów konsument powinien obchodzić się z towarami i sprawdzać je tylko w taki sam sposób, w jaki mógłby to zrobić w sklepie stacjonarnym. To obchodzenie się z towarem będzie zależało od konkretnego przypadku i rodzaju towaru, dlatego podano we wspomnianych dokumentach przykłady zastosowania tej zasady. Przy braku kazuistycznych sądowych rozstrzygnięć są one obecnie na tyle istotne, że warto podać je wszystkie (pierwsze cztery pochodzą z wytycznych KE, dwa ostatnie z poradnika wydanego przez UOKiK):

 

Przykłady
  1. Urządzenia audio-video – przed ich zakupem (w sklepie stacjonarnym) konsument może sprawdzić jakość obrazu lub dźwięku.
  2. Odzież – do przymierzenia ubrania w sklepie nie jest konieczne usunięcie metek producenta.
  3. Urządzenia AGD – konsument (w sklepie stacjonarnym) nie jest w stanie praktycznie sprawdzić działania urządzeń gospodarstwa domowego, na przykład sprzętów kuchennych, z których skorzystanie zawsze wiąże się z pozostawieniem śladów używania.
  4. Sprzęt komputerowy – konsument (w sklepie stacjonarnym) nie ma możliwości zmiany konfiguracji oprogramowania na komputerze, w związku z tym uzasadnione koszty związane z przywracaniem ustawień fabrycznych na takim urządzeniu będą stanowiły zmniejszenie wartości.
  5. Zakup kosiarki – wykoszenie nią całego ogródka i odesłanie do sprzedawcy skutkuje koniecznością czyszczenia i doprowadzenia do stanu z momentu sprzedaży – za co można obciążyć kosztami konsumenta.
  6. Przymierzenie bluzki i sprawdzenie jakości materiału nie powoduje powstania roszczenia sprzedawcy do konsumenta, jeśli ten w terminie odstąpił od umowy sprzedaży.

 

Wnioski

Wprowadzenie przez KE i UOKiK pomocniczej przesłanki „tak jak w sklepie stacjonarnym” jest z korzyścią dla przedsiębiorcy. Wynika to z tego, że w odniesieniu do konkretnych przypadków towarów sklepie stacjonarnym nie zawsze możliwe jest przetestowanie ich w takim zakresie, w jakim konsument by sobie tego życzył (np. testy w terenie). Sprzedawca może powoływać się na okoliczność, że zwrot zakupionej przez Internet i używanej przez konsumenta w sposób ciągły przez kilka dni rzeczy wiąże się z realnym zmniejszeniem jej wartości. Kilkudniowe używanie może wykroczyć poza konieczne sposoby sprawdzenia cech, charakteru i funkcjonowania rzeczy i w związku tym wszystkim można obciążyć konsumenta powstałymi kosztami.

 

Wskazówka dla sprzedawców

Warto wykorzystać tę przesłankę do sformułowania przez sprzedawcę klarownego przekazu informacyjnego. Konsument powinien być poinformowany o tym, jakie zachowania w stosunku do rzeczy będą podlegały kwalifikowaniu jako wykraczające poza ustawowe „konieczne sposoby” do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania. W tym miejscu zawsze pojawiał się problem, czy dane sformułowanie użyte przez sprzedawcę ograniczające konsumenta w jego możliwościach działania mogą zostać uznane za klauzulę niedozwoloną. Posłużenie się porównaniem do sklepu stacjonarnego, wskazane zresztą przez UOKiK, nie może być w tej sytuacji uznane za bezprawne, jeśli urząd sam się nim posługuje.

 

Wskazówka dla konsumentów

Z drugiej strony pamiętać należy, że wzmianka o sklepie tradycyjnym nie jest zawarta w samym przepisie prawa, tj. nie jest przesłanką normatywną. Konsument dochodzący swoich racji przed sądem może powoływać się na samo brzmienie przepisu i podnosić, że sposób w jaki używał danej rzeczy był konieczny do stwierdzenia np. jej funkcjonalności mimo tego, że sklepie stacjonarnym akurat nie byłoby to możliwe. Skuteczność takiej strategii pozostaje oczywiście kwestią otwartą. Ważne jest, że ciężar dowodu co do zmniejszenia wartości rzeczy spoczywa po stronie przedsiębiorcy. To sprzedawca będzie musiał udowodnić np. że doszło do zużycia rzeczy wynikającego z jej kilkudniowego używania przez konsumenta. Konsument nie jest zobowiązany do udowodnienia, że np. wypróbował rzecz tylko jeden jedyny raz.

 

Zwrócić można zawsze

W podsumowaniu należy podkreślić zdecydowanie, że ustawowe prawo do zwrotu konsumenckiego przysługuje konsumentowi zawsze. Jest ono niezależne od tego, czy zwracaną rzecz konsument używał czy też nie, czy nosi ona ślady używania, czy opakowanie zostało otwarte, uszkodzone itd. Odstąpienie od umowy terminie 14 dni od dostarczenia rzeczy jest zawsze skuteczne, a sprzedawca ma obowiązek przyjąć rzecz z powrotem. Problem pojawia się dopiero na etapie dalszej ewentualnej decyzji sprzedawcy, czy zachodzą jego zdaniem przesłanki do obarczenia konsumenta odpowiedzialnością za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy. Jeżeli nawet takie przesłanki wystąpią, a przedsiębiorca wcześniej nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia od umowy – konsument nie poniesie odpowiedzialności za zmniejszenie wartości zwróconej rzeczy (sankcja związana z zaniechaniem obowiązku informacyjnego przez sprzedawcę).

0

Rękojmia przy wadach prawnych

Co jeśli zorientujemy się już po fakcie, że kupiliśmy od sprzedawcy towar będący własnością kogoś innego? Co jeśli obawiamy się, że prędzej czy później spotkają nas w związku z tym kłopoty, z wydaniem towaru prawowitemu właścicielowi włącznie? Należy wówczas skorzystać z instytucji rękojmi za wady prawne rzeczy sprzedanej.

 

Na początek ważny przepis, który jest podstawą prawną rękojmi. Instytucja ta jest opisana w art. 5563 kodeksu cywilnego:

„Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana stanowi własność osoby trzeciej albo jeżeli jest obciążona prawem osoby trzeciej, a także jeżeli ograniczenie w korzystaniu lub rozporządzaniu rzeczą wynika z decyzji lub orzeczenia właściwego organu; w razie sprzedaży prawa sprzedawca jest odpowiedzialny także za istnienie prawa (wada prawna)”.

Z przepisu tego wynika, że wada prawna ma szersze znaczenie niż tylko to, że sprzedano nam rzecz należącą do kogoś innego. Obejmuje także sytuację, w której rzecz jest obciążona prawem innej osoby, np. zastawem bankowym. Zastaw taki powoduje przecież, że kupujący nie jest w stanie w pełni korzystać z kupionej rzeczy. Podobnie jest w przypadku decyzji lub orzeczenia właściwego organu – gdy np. kupiony przez nas przedmiot będzie podlegać zabezpieczeniu jako dowód w sprawie.

To właśnie w takich sytuacjach możemy skorzystać z rękojmi za wady prawne, na zasadach zbliżonych do rękojmi za wady fizyczne. Mamy wybór czy odstąpić od umowy, czy też zażądać obniżenia ceny (to drugie rozwiązanie jest ryzykowne, ale dzięki temu rzecz pozostaje w naszym posiadaniu). Jest również możliwe żądanie wymiany towaru na wolny od wad lub usunięcia wady (prawnej). Sprzedawca ma z kolei możliwość zaproponowania swojego alternatywnego rozwiązania, ale podobnie jak przy wadzie fizycznej – roszczenie musi zostać zaspokojone w którymś wariancie wskazanym powyżej.

 

Co ma zrobić kupujący? Jakie ma uprawnienia?

Przy zaistnieniu wady prawnej najlepszym rozwiązaniem wydaje się być odstąpienie od umowy. Jest ono obwarowane tym, że wada rzeczy powinna być „istotna”, jednak w przypadku wady prawnej – każda taka wada jest istotna z natury, gdyż stwarza ryzyko pozbawienia kupującego możliwości korzystania z rzeczy. Co istotne, wystarczy samo pojawienie się tego ryzyka np. wskutek powzięcia przez kupującego wiedzy o tym, że sprzedawca zbył rzecz obarczoną wadą prawną. Nie jest ważne, czy osoba trzecia, np. właściciel rzeczy, już skierował swoje roszczenie wobec kupującego, czy też (jeszcze) nie.

Kupujący może także, zgodnie z art. 574 k.c., oprócz odstąpienia od umowy (lub żądania obniżenia ceny) zażądać naprawienia szkody w ramach tzw. ujemnego interesu umownego. Dotyczy to szkody, którą kupujący poniósł przez to, że zawarł umowę nie wiedząc o istnieniu wady. Szkoda może być następstwem okoliczności, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności. Wtedy kupujący może żądać:

  • zwrotu kosztów zawarcia umowy,
  • zwrotu kosztów przewozu, odebrania, przechowania i ubezpieczenia rzeczy,
  • zwrotu dokonanych nakładów w zakresie, w jakim nie odniósł z nich korzyści, a nie otrzymał ich zwrotu od osoby trzeciej,
  • zwrotu kosztów procesu.

Powyższe nie uchybia przepisom o obowiązku naprawienia szkody na zasadach ogólnych, z czego wynika że jeśli wskutek wady prawnej rzeczy kupujący poniósł dodatkowe koszty czy straty (ogólnie: szkodę) nie zrekompensowane w ramach rękojmi czy art. 574 k.c. – może ich dochodzić na drodze cywilnej w oparciu o zasady ogólne.

 

Bieg terminu

W odróżnieniu od rękojmi dotyczącej wad fizycznych bieg terminu do skorzystania z rękojmi za wady prawne rzeczy nie ma związku z dniem wydania rzeczy, lecz rozpoczyna się z dniem, w którym kupujący o wadzie prawnej się dowiedział (termin roczny). Przy założeniu, że w chwili wydania rzeczy kupujący w ogóle nie był świadomy istnienia wady prawnej, bo jeśli wiedział o takiej okoliczności – wyklucza to możliwość skorzystania z rękojmi. Jeżeli kupujący dowiedział się o istnieniu wady prawnej dopiero po wniesieniu powództwa przez osobę trzecią, termin ten biegnie od dnia, w którym orzeczenie wydane w sporze z osobą trzecią stało się prawomocne.

16

Wada istotna – kiedy występuje?

Pojęcie wady istotnej należy odnosić do wady fizycznej rzeczy. Znajdziemy je w przepisach kodeksu cywilnego regulujących rękojmię przy sprzedaży. W art. 560 § 3 k.c. pojęcie to występuje w formie zanegowanej: „Kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna”.

 

W ramach realizacji swoich uprawnień z tytułu rękojmi konsument może zażądać: wymiany towaru na nowy, naprawy, obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy. Przy trzech pierwszych żądaniach umowa sprzedaży wciąż pozostaje skuteczna, gdyż zarówno kupujący jak i sprzedawca zaspokajają swoje roszczenia. Czwarta opcja natomiast niweczy skutek umowy. Dlatego jako najdalej idąca została przez ustawodawcę obwarowana zastrzeżeniem istotności wady.

 

Kłopot z definicją
Próżno szukać legalnej definicji wady istotnej w przepisach prawa. Na szczęście zarówno w doktrynie (poglądach prawnych) jak i w orzecznictwie (rozstrzygnięciach sądowych) można znaleźć wskazówki, które pozwalają odróżnić wadę fizyczną rzeczy mającą charakter nieistotny, od wady istotnej. Najogólniej powiedzieć można, że wada istotna albo uniemożliwia, bądź znacząco utrudnia korzystanie z rzeczy w sposób zgodny z jej przeznaczeniem. Bez znaczenia pozostaje, czy jest to wada usuwalna, gdyż zakresy tych pojęć krzyżują się. Wada istotna może być zarówno wadą nieusuwalną, jak i możliwą do usunięcia. Wadę istotną należy oceniać i rozpatrywać osobno dla każdego przypadku, z uwzględnieniem przeznaczenia zakupionej rzeczy. Pamiętajmy także, że przy ocenie istotności wady bierze się pod uwagę nie tylko funkcjonalność i użyteczność towaru. Ważne są również jego walory estetyczne w kontekście uzasadnionych oczekiwań konsumenta.

 

Przykłady na wadę istotną/nieistotną wskazywane w doktrynie:
  1. Niesprawny pilot od telewizora nie wskazuje na wadę istotną odbiornika, gdyż wciąż można w dalszym ciągu korzystać z telewizora.
  2. Niezgodna z zamówieniem sukienka ślubna dostarczona tuż przed samą ceremonią będzie obarczona wadą istotną z powodu braku czasu na jej wymianę.

 

Przykłady wzięte z orzecznictwa:
  1. Przeciekająca kabina wózka widłowego jest wadą istotną, gdyż czyni uciążliwym korzystanie z wózka w czasie opadów atmosferycznych i przede wszystkim stwarza niebezpieczeństwo dla operatora wózka.
  2. Markowe i eleganckie damskie buty, w których między lewym i prawym występują różnice w fakturze i załamaniach skóry – są dotknięte wadą istotną.
  3. Montaż okien łukowych w sposób skutkujący możliwością ich otwarcia na 30% zamiast na 90% przesądza o wystąpieniu wady istotnej.
  4. Nieprawidłowość w działaniu sprzęgła ciągnika rolniczego objawiająca się w konieczności używania większej siły nacisku na pedał – nie jest wadą istotną.
  5. Wady mebla – narożnika, polegające na trwałych odkształceniach siedziska oraz marszczeniu się materiału obiciowego wynikających z zastosowania pianki o niewłaściwej gęstości, wskazują na wadę istotną.
  6. Wada geometrii układu jezdnego pojazdu będąca skutkiem nieprawidłowej naprawy,  polegająca na „ściąganiu” go na jedną stronę jezdni – jest wadą istotną.
2

Pierwszy i drugi rok rękojmi konsumenckiej – różnice

Z treści przepisów o rękojmi zamieszczonych w kodeksie cywilnym wynika, że sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna rzeczy nowej zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat od dnia wydania jej kupującemu. Ten okres może zostać skrócony do roku dla rzeczy używanej. Jednocześnie z art. 556(2) k.c. dowiadujemy się, że:

jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego.

O co w tym chodzi?

 

Powyższy przepis należy odczytywać w kontekście art. 559 k.c. który mówi, że sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili. Wynika z tego, że warunkiem odpowiedzialności sprzedawcy jest istnienie wady rzeczy (lub istnienie przyczyny) już w chwili wydania rzeczy kupującemu. Powstaje więc pytanie – jak to stwierdzić? Jak dowieść tego, że rzecz którą kupiliśmy obarczona była wadą fizyczną bądź istniała jej przyczyna zanim rzecz otrzymaliśmy?

 

Pierwszy rok – działa domniemanie

Z pomocą przychodzi art. 556(2) k.c., który to przepis wprowadza tzw. domniemanie prawne. Domniemanie występuje w postaci reguł określających, kto ma obowiązek wykazania istnienia przesłanek faktycznych, z których wywodzi się określone skutki prawne. Jeżeli więc z domniemania wynika, że wada fizyczna stwierdzona przez konsumenta w okresie jednego roku od wydania mu rzeczy istniała już w chwili jej wydania – konsument nie musi tego udowadniać. Ciężar dowodzenia leży wówczas po stronie sprzedawcy. To on musi wykazać, że ani stwierdzona wada fizyczna, ani jej przyczyna nie istniały w chwili wydania rzeczy konsumentowi. Inaczej mówiąc sprzedawca powinien dowieść, że odpowiedzialność za zaistnienie wady rzeczy leży w całości po stronie konsumenta. Domniemanie ma charakter wzruszalny, więc sprzedawca ma je obalić.

Przepis art. 556(2) k.c. odpowiada dyrektywie unijnej, dlatego możemy wesprzeć się unijnym orzecznictwem. W sprawie Froukje Faber v. AutobedrijfHazetOchten BV (pkt 73–74) Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że do przedsiębiorcy należy – stosownie do okoliczności:

przedstawienie dowodu, że brak zgodności z umową nie występował w momencie dostawy towaru, poprzez wykazanie, że przyczyna lub źródło tego braku zgodności wiążą się z działaniem lub zaniechaniem, które miało miejsce po takiej dostawie. W sytuacji gdy sprzedawca nie zdoła udowodnić w sposób wymagany prawem, że przyczyna lub źródło braku zgodności z umową wiąże się ze zdarzeniem, które miało miejsce po dostawie towaru, domniemanie ustanowione w art. 5 ust. 3 dyrektywy 1999/44 umożliwia konsumentowi powołanie się na prawa przyznane mu tą dyrektywą.

Skutki domniemania sąd bierze pod uwagę z urzędu (zob. wyrok TSUE w sprawie Froukje Faber v. AutobedrijfHazetOchten BV, pkt 55–56):

zasada dotycząca ciężaru dowodu powinna znaleźć zastosowanie, nawet jeśli nie została wyraźnie podniesiona przez konsumenta, który może się na nią powołać. Z uwagi na charakter i wagę interesu publicznego leżącego u podstaw ochrony udzielanej przez art. 5 ust. 3 dyrektywy 1999/44 konsumentom przepis ten należy uznać za równoważny z krajowymi przepisami posiadającymi w ramach wewnętrznego porządku prawnego rangę przepisu bezwzględnie wiążącego.

 

Drugi rok – trzeba przedstawić dowody

Z powyższego wynika, że dwa lata obowiązywania rękojmi konsumenckiej dzielą się na dwa roczne okresy, w których pozycja konsumenta różni się nieco pod względem dowodowym. Jeżeli wada zostanie stwierdzona dopiero w drugim roku obowiązywania rękojmi, to na konsumencie ciążył będzie obowiązek udowodnienia, że istniała ona (lub jej przyczyna) już w chwili wydania rzeczy. Wtedy ewentualna próba dochodzenia swoich praw przez konsumenta bez podjęcia inicjatywy i przedstawienia dowodów może skończyć się niepowodzeniem, gdyż domniemanie nie będzie już działać na jego korzyść. Stosownie do ogólnych reguł rozkładu ciężaru dowodu to konsument jako wywodzący określone skutki prawne (np. żądanie wymiany rzeczy) musi wtedy wykazać, że zaistniały przesłanki uzasadniające jego żądanie.

1 2 3 4 5